Fontaines D.C. - Marianne (z płyty Dopamine Chamber, premiera 16 października)
Nie zazdroszczę presji, z jaką mierzy się obecnie irlandzka grupa. Wszyscy widzą w niej nadzieję sceny gitarowej, a oczekiwania dodatkowo rozbudził znakomity album Romance z 2024 roku. Pierwszy singiel zapowiadający nową płytę Fontaines D.C. Dopamine Chamber może nie jest tak zaskakujący jak Starburster, ale w warstwie brzmieniowej dzieje się tu wiele dobrego. Pojawiają się ciekawe synth-popowe inspiracje Depeche Mode, a całość jest zbudowana na wyrazistej, lekko przesterowanej linii basu, która nie pozwala zapomnieć, że mamy do czynienia jednak nadal z zespołem indierockowym. Początkowo nie byłem przekonany do tego utworu, ale kiedy zobaczyłem, jak muzycy budują go na żywo podczas pożegnalnej sesji studia Maida Vale, to zażarło.
Queens of the Stone Age - Insignificant Other (z płyty Perfecth, premiera 30 września)
Jaki kierunek Josh Homme obierze na nowej płycie Queens of the Stone Age? W ostatnich miesiącach muzycy zagrali kameralną trasę, nawiązującą do ich występu w paryskich katakumbach, a także pojawili się na stadionowych koncertach u boku System of a Down i Foo Fighters. Najnowsze single zespołu pokazują, że muzyków interesuje raczej ten pierwszy kierunek. Zarówno w Easy Street, jak i Insignificant Other grupa zbytnio się nie rozpędza, nie słychać też charakterystycznych rwanych riffów Josha. Jest za to mrocznie i bluesowo. Słychać to szczególnie w najnowszym singlu Insignificant Other, który brzmi jak ballada napisana z myślą o Marku Laneganie. Uznajmy to za dobry znak.
HUG - Catatumbo (z płyty HUG, premiera 11 września)
Rzeczywistość przygniata? Terminy gonią? Na szczęście nadchodzi nowa płyta z udziałem Devendry Banharta, która przeniesie was do krainy łagodności. Catatumbo, to drugi singiel z albumu projektu HUG, w którym do Devendry dołączyli gitarzysta Gyan Riley oraz Noah Georgeson, znany jako producent współpracujący m.in. z Joanną Newsom, The Strokes, a nawet Moniką Brodką (płyta Clashes). Z dwóch ujawnionych singli wynika, że czeka nas instrumentalny, minimalistyczny album wypełniony kojącymi dźwiękami gitar, kalimby, syntezatorów i instrumentów perkusyjnych. Czekam!
This Is Lorelei - Oh No Now My (z płyty The Singer in My Band, premiera 11 września)
Z solowym projektem Nate’a Amosa, znanego z indiepopowej formacji Water from Your Eyes, zetknąłem się już kilka razy, ale dopiero jego najnowsze single zatrzymały mnie na dłużej. Pierwszy z nich, Billy Come Back, to świetny gitarowy numer z lekką nutą country, z mocnym i wyrazistym refrenem. Z kolei drugi, Oh No Now My, nasuwa skojarzenia z eksperymentami Alexa G, a w finale wybucha weezerową solówką. Dwa różne utwory, dwie różne zapowiedzi nadchodzącej płyty, które sprawiły, że bardzo mocno na nią czekam. Muzyk wieńczy tym wydawnictwem swoją długą podróż od demówek publikowanych na Bandcampie kilkanaście lat temu do podpisania kontraktu z wytwórnią Matador.
Mlecze - Brak tchu (z płyty Niebieski, premiera 10 lipca)
Ostatniego dnia OFF Festiwalu wracałem do domu, nucąc pod nosem refren piosenki Brak tchu warszawskiego zespołu Mlecze. Dlaczego nie jestem nią codziennie bombardowany przez stacje radiowe? Nie mam pojęcia. Tak zgrabnie skomponowanego polskiego indiepopu nie słyszałem od dawna. Utwór ten otwiera najnowszy album zespołu zatytułowany Niebieski. Muzycy wymieniają wśród swoich inspiracji szerokie grono artystów - od Cocteau Twins, przez Alexa G, aż po Coldplay. I co tu dużo mówić: każdą z tych inspiracji słychać w Braku tchu (ten bit z Yellow - szanuję). Mlecze to niezwykle ciekawy zespół, który zasługuje na znacznie większy rozgłos.
Co o tym sądzisz?
Ładowanie komentarzy...